Pokazywanie postów oznaczonych etykietą roślinnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą roślinnie. Pokaż wszystkie posty

miało być długo treściwie

niedziela, 9 października 2011

| | | 11 komentarze


ale nie mam siły.
Chciałam podzielić się trochę tym, co u mnie, ale zebranie myśli graniczy z cudem. Zawodowo, emocjonalnie.....huśtam się trochę, ale chyba bardziej umysłowo, bo na zewnątrz jakoś ogarniam.
Chyba.
DIMa nic a nic.......

Za to właśniem wróciła z Wawy z chrzcin Ignasia, synka mojego brata ciotecznego.
Zrobiłam Mu pamiątkę (głównie xxxowałam w ubiegły weekend, podczas choróbska przeklętego, które nie chciało se pójść....)

na multiply, jak zwykle można powiększyć

Pomidorki kolejne czerwienią sie cudnie
Myślałam, ze jak przeminie wrzesień......odpocznę....Cóż połowa października, a ja ciągle na wysokich pracowych obrotach.
(Ciekawe kiedy KM sie zbuntuje...)

Życie seksualne cykad

niedziela, 18 września 2011

| | | 14 komentarze

Taki temat tekstu miałam na maturze z angielskiego. Gdy dostałam tekst, zbaraniałam...chciałam wstać, podziękować i się pożegnać........Ale na szczęście zobaczyłam błagalne spojrzenie Mamy, która właśnie kanapki wniosła szanownej Komisji. I wtedy przejrzałam dokładnie słownik angielsko-angielski, przypomniałam sobie piosenkę Maanamu. I.......... poooooooszło!Dodam, ze była to jedyna 5 na maturze :))
Ale czemu o tym piszę? Otóż wczoraj było 25 lecie Farben Lehre w Płocku. Darmowe koncerty, bez żadnych burd, czysta kulturka. Wybawiłam się, poskakałam...Super było. Goście zaproszeni dali świetne koncerty. Niestety nie dotrwałam do samego finału, ale kilka kalorii zbiłam na Akuracie, Raggafaya, Eneju (REWELKA), Kamilu Bednarku & Starguardmuffin (SUPER), Zmazie.
No więc Enej nagrał wersję regałową "Cykad na Cykladach" - ludzie darły głosy. Tu wersja z Korą



a poza tym?
Bardzo trudny tydzień za mną......w pracy....zmiany, nowe ustalenia........ALe jeszcze za świeżo, żeby spokojnie o tym mówić......

I męczę DIMa.....męczę, bo nie lubię robić nic na siłę.....a jak mnie termin goni....to już odczuwam to jak przymus.......i tęsknię za drutami....................


AAAAAAAAAAAAA!!!!!!!! zjedliśmy z KMem pomidorka z krzaczka z balkonu. 7 innych rośnie:)))

DIMowo i eksperymentalnie

piątek, 26 sierpnia 2011

| | | 14 komentarze

Jak wiadomo co poniektórym, na chybcika xxxuję prezent na 35 rocznicę ślubu rodziców. Termin goni......mam nadzieję, że się uda. Do metowej daty jest mniej niż 2 m-ce......
Haftuję przerobionymi nićmi z DIM na DMC....do tego wzięłam białą kanwę....te zmiany, a raczej ta ostatnia bardzo mnie niepokoją, o czym pisałam już na multi......Generalnie mknę do przodu i......się zobaczy :)
Taki jest stan dzisiejszy:
To prawie połowa.......
Uda się, co? Z terminem......Inne robótki w kąt....i się uda......bo musi......

A poza tym?
A poza tym kilka długich m-cy temu zaczęłam eksperyment pomidorowy. Jako, że ja absolutnie ani ręki ani wiedzy o roślinach nie mam, eksperyment należałoby nazwać

roślinnym w ogóle. Po przeprowadzce teść przesadził moje kwiaty, część mi oddał, część jeszcze u niego. Dostałam od niego kilka sadzonek pomidorków koktajlowych. Zasadziłam na balkonie, w brzydkich bardzo doniczkach czarnych , skakały po balkonie, aż w końcu znalazłam im miejsce, w którym ani nie marniały, ani nie więdły, a rosły. No więc pięły się, pięły, obrywała zbędne kłącza....aż osiadły na laurach na kilka tygodni....mniej więcej na wysokości 50 cm. No ale ja dalej podlewałam, obrywałam itd.
No i dziś odwiedziła mnie siostra. Wyszła na balkon celem dotleniania płuc nikotyną. No i wrzeszczy z balkonu:"TYYYYYYY, a ty wiesz, ze pomidory ci 2 urosły?????????????". Pognałam na balkon w try-miga, w locie łapiąc aparat.

Obfociłam:))))
Doliczyłąm sie większej liczby pomidorków. W sumie z 6 doniczek w 3 jest razem 7 pomidorków!!!!!!!!!!
Ależ zdolna jestem!!!!!!!!!!
Kwiaty jeszcze mi nie padły, znaczy z 7 doniczek z fiołkami, 3 tylko zakwitły......Ale nie wiem czy to czasem nie jest wina miejsca na parapecie.......Te 3 były na końcu, obok siebie.....W drugim pokoju 3 donice na podłodze (żyją, wypuszczają nowe elementy). 5 doniczek na parapecie (żyją), nawet hoja puściła z siebie jedno drewniane długie coś (tak ponoć ma być, nie tylko liście, kwiaty, ale oznaką tego, ze jest oki i się rozwija są te długie pałąki, o czym się niedawno całkiem dowiedziałam słysząc anegdotę, jak to jedna pani się denerwowała, ze jej hoja jakaś leniwa i wypuszcza tylko te drewniane nitki i ona je obrywa - ta pani to jakaś moja ciotka, którą usłużnie ktoś poinformował, że właśnie TEGO jej nie wolno robić).

I co , ciocia Ania....mogę ogródek zakładać, co?

:)))