Kajtuś nastał nam
i jest cudny!!!
w końcu po 12h prób wywołania porodu, nie dali kolejnej kroplówki, tylko zrobili cesarke
Młody jest zdrowy
razem z głową ma 51 lub 54 cm
ważył 2750 lub 2850 g
Rozbieżności nie wiem z czego wynikają, ale w karcie matki jest jedno, a w karcie dziecka drugie\
Grunt, że 10 pkt Apgar
Ela dobrze się czuje
to myślę, że dziś z rękami normalnie działającymi, bez drżenia, jestem w stanie wziąć druty do łapek i kończyc kocyk:)
Kajto
już na świat idzie
chorernik jeden
a kocyk w polu (bo na za miesiąc miał być zrobiony)
denerwuję się
tak wygląda na kilka(naście) godzin przed porodem :)
na nogach maskotka-przytulanka-podpórka-podplecówka w bolące miejsca :)
chorernik jeden
a kocyk w polu (bo na za miesiąc miał być zrobiony)
denerwuję się
tak wygląda na kilka(naście) godzin przed porodem :)
na nogach maskotka-przytulanka-podpórka-podplecówka w bolące miejsca :)
skarżę się....sama na siebie
bom pierdolnik chodzący i chomik.....
KM złożył regał na moje rzeczy....Cóż.....wyjmowanie z pudeł tego, co tam było przez baaaardzo długi czas z jednoczesnym posegregowaniem......jeśli o mnie chodzi....graniczy z cudem, żeby to było szybko i w miarę wyglądało. Zaczęłam ambitnie.....segregowałam książki, robótki....umieszczałam na odpowiednich półkach...Po kilku godzinach okazało sie, że system zawiódł...nie wszystko da sie posegregować, bo pasuje do kilku ....e....dziedzin pracy. Cóż....tak wyglądało toto po kilku godzinach
po kolejnych godzinach i kilku pudłach nie wygląda to lepiej.....
Teraz mam przerwę
I żeby sobie podreperować humor, popatrzyłam na robótkę aktualną :)
to kocyk robiony z Eliana nimi plus (bodajże)
A kocyk jest dla mojego (pierwszego) siostrzeńca Kajtka
KM złożył regał na moje rzeczy....Cóż.....wyjmowanie z pudeł tego, co tam było przez baaaardzo długi czas z jednoczesnym posegregowaniem......jeśli o mnie chodzi....graniczy z cudem, żeby to było szybko i w miarę wyglądało. Zaczęłam ambitnie.....segregowałam książki, robótki....umieszczałam na odpowiednich półkach...Po kilku godzinach okazało sie, że system zawiódł...nie wszystko da sie posegregować, bo pasuje do kilku ....e....dziedzin pracy. Cóż....tak wyglądało toto po kilku godzinach
po kolejnych godzinach i kilku pudłach nie wygląda to lepiej.....
Teraz mam przerwę
I żeby sobie podreperować humor, popatrzyłam na robótkę aktualną :)
to kocyk robiony z Eliana nimi plus (bodajże)
A kocyk jest dla mojego (pierwszego) siostrzeńca Kajtka
biorę udział w candy
i kompletnie nie łapię się w tym nowym blogerze....
jak tu tworzyć z boku gadżet? odnośnik??????
http://2.bp.blogspot.com/-upCu081nIXc/T3LcYQgIAoI/AAAAAAAABj4/UzLLpdymv2M/s220/candy-baner.jpg
edit: sie udało!!!
jak tu tworzyć z boku gadżet? odnośnik??????
http://2.bp.blogspot.com/-upCu081nIXc/T3LcYQgIAoI/AAAAAAAABj4/UzLLpdymv2M/s220/candy-baner.jpg
edit: sie udało!!!
Nic na działkach się nie dzieje,
mawia moja mama zazwyczaj, gdy jest
pytana, co tam u Niej słychać
Ja najczęściej odpowiadam: z dnia na
dzień, praca, dom, praca, dom
Ale dziś napiszę: WIOSNA!!!!!!!!!
W końcu nie bolała mnie głowa!
W końcu miałam cały dzień dobry
humor! Nie zdenerwowało mnie nic, co zazwyczaj mnie denerwuje
Wiecie, że czasopracorozciągacz jednak
istnieje?
Gorzej z czasem od robótek, ale
cóż.....
Remont chyli się ku upadkowi swojego
istnienia (ostał się jeden pokój, który wziął i padł, a raczej
jego ściana pod wpływem okolicznej budowy za oknem).
Dzisiejsze spotkanie z Babcią
zaowocowało newsami. Otóż Babcia: :nienawidzi tego Marcina (jeśli
nie pokićkałam imion), „bo on przecież ma dzieci, a teraz jest z
tą....nie lubię jej, bo była jej, tej Marysi najlepszą
przyjaciółką, a teraz piszą, że ona z nim dziecko chce mieć”
(Babcia mnię uświadamiała, że bohaterzy należą do M jak miłość,
ale mnię się zdaje, że to z innego serialu postacie, ale mogę się
mylić). Poza tym.....otóż już Monika R. nie ma być moim wzorem
do naśladowania!!!!! Odkąd się spiknęła („jak ona
mogła????zawiodła mnie!!!!! tyle
dzieci!!!!!jak...ona....mogła...?????.....jak...on....mógł??????)
ze Zbigniewem Z. Straciła wiele w oczach Babci.
A pisałam Wam, jak to Babcia kilka
tygodni temu zadzwoniła do mnię, coby zanabyć Jej mop z
mikrofali”, a po chwili dodała: "tylko nie musisz mi kupować
kija, bo kij mam"
A poza tym?
A poza tym, z braku czasu na robótki, xxxy poszły w kąt, a
raczej w pudło metalowe całkiem ładne
robótka drutowa też (do szafy)
Na tapecie inna – kocyk dla Kajtka,
aktualnie w memłonie siostry mej...Kiedy się wyrobię – nie wiem,
ale praca wrze powolutku, bo cienizną robię.
A że wiosna nadejszła wszemi wobec
wiadomo, bo dzieci me czteroletnie zrobiły takowe cudo
A dziś przyleciał prezent od naszej Justysi (śliiiiiiiiiiiiczny!!!!!!)
A tę piosenkę dziś śpiewała mi
ciągle jedna dziewuszka na zajęciach logopedycznych:
Płynął statek z bananami w siną dal
łaj du di daj daj, łaj du di daj.
A na statku stary bosman śpiewał tak
łaj du di daj daj, łaj du di daj.
Podaj, podaj, podaj mi proszę bananów kosz .
Podaj, podaj, podaj mi proszę bananów kosz.
candy
paczka już u mnie :) Zawartość wykonana przez tę Osobę:
Nawet wypróbowana już :)
W sobotę kolczyki zrobiły wrażenie wśród osób, które zaczęły sutaszową przygodę
było obmacywanie/przyglądanie się/zachwyty
a w niedzielę - nad torbą :)
a w paczce candy były:
cudna torebka pomarańczowo- brązowa z pokrowcem na komórczaka
oraz sutasz:
całość, czyli: kolczyki, naszyjnik i pierśdzionek :)
kamień kolczyków widoczny tu bardzo (ale kolory sznurka przekłamane - niestety wracam dodom po zmierzchu i nie mam jak złapać właściwych)
Tu troszkę bliżej kamień kolczyków (ale sznurek nie ma nic z żółto-zielonym wspólnego). No i pierscionek :)

Tym razem bez moich zdjeć...żadne nie wyjszło...a raczej ja na nich wyjszłam, jak idź stąd i nie wracaj....
Ale to nic
Prezent cudny, za które dziękuję bardzo, Beatka :)
Nawet wypróbowana już :)
W sobotę kolczyki zrobiły wrażenie wśród osób, które zaczęły sutaszową przygodę
było obmacywanie/przyglądanie się/zachwyty
a w niedzielę - nad torbą :)
a w paczce candy były:
cudna torebka pomarańczowo- brązowa z pokrowcem na komórczaka
oraz sutasz:całość, czyli: kolczyki, naszyjnik i pierśdzionek :)
kamień kolczyków widoczny tu bardzo (ale kolory sznurka przekłamane - niestety wracam dodom po zmierzchu i nie mam jak złapać właściwych)Tu troszkę bliżej kamień kolczyków (ale sznurek nie ma nic z żółto-zielonym wspólnego). No i pierscionek :)

Tym razem bez moich zdjeć...żadne nie wyjszło...a raczej ja na nich wyjszłam, jak idź stąd i nie wracaj....
Ale to nic
Prezent cudny, za które dziękuję bardzo, Beatka :)
róbótki
bo nie tylko samą pracą się żyje (ponoć)
Jako że w ciemne dni niewiele robótkowego jestem w stanie zrobić i odkąd praca trwa od 8 do 18...... no cóż....
Ale o zdrowie psychiczne dbać należy :)
Zaczęłam więc dwie robótki (odłożywszy na bok kogutoja - serce krwawi, ale tym bardziej chętnie wrócę do niego).
Pierwsza to SAL na fb grupie
Robię na lnie 32 ct jedna nitką na jednej nitce materiału (wmawiam sobie, że nie żałuję tej decyzji)
Tak wygląda dziś wieczór

No i w końcu odkopałam zielonkę....melanżową włóczkę, którą kupiłam specjalnie na jedno takie poncho....wzór cudnej maści.....ale musiałam go odrzucić.....durna jestem i tyle. Melanż zbyt częsty/duzy...wzór nie byłby widoczny.....
Kombinowałam
Próbki znienawidzone robiłam
wymyśliłam
nawet może być :)
Jako że w ciemne dni niewiele robótkowego jestem w stanie zrobić i odkąd praca trwa od 8 do 18...... no cóż....
Ale o zdrowie psychiczne dbać należy :)
Zaczęłam więc dwie robótki (odłożywszy na bok kogutoja - serce krwawi, ale tym bardziej chętnie wrócę do niego).
Pierwsza to SAL na fb grupie
Robię na lnie 32 ct jedna nitką na jednej nitce materiału (wmawiam sobie, że nie żałuję tej decyzji)
Tak wygląda dziś wieczór

No i w końcu odkopałam zielonkę....melanżową włóczkę, którą kupiłam specjalnie na jedno takie poncho....wzór cudnej maści.....ale musiałam go odrzucić.....durna jestem i tyle. Melanż zbyt częsty/duzy...wzór nie byłby widoczny.....
Kombinowałam
Próbki znienawidzone robiłam
wymyśliłam
nawet może być :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









