(d)Ruciane Nida

środa, 24 października 2012

| | |
coby odpocząć, nie myśleć o tym, co niekoniecznie zdrowe druty i igła są mi niezbędne. Książka nie zawsze pomaga.
W światku drucianym trochę przybyło.
Powstała zielonka na jesień. Po perypetiach wielu, bo odstawieniu włóczki na lat kilka, po zmianie pomysłów, wzorów itp itd powstała zielonka, sweterko-płaszczyk:)








 to taka sesyja,  zadowolona z efektu (robótkowego) jestem, choć z kołnierzem kombinacje alpejskie były :). Podpina sie go agrafką zrobioną przez Teścia. Druty do życia mi są niezbędne
Zdecydowanie :)



12 komentarze:

ithilhin pisze...

Rewelacyjnie!!!

monilew pisze...

dzięki dzięki!!

justa35 pisze...

zielonka - świetna. A to na ramieniu? wygląda na fajne- też.

monilew pisze...

Dzięki, Justyś :)
a to na ramieniu to prezent od Gosi mojej (totej, co to napisała 1 komentarz do posta)
:)

Osia pisze...

Moni, zielonka rewelka!

monilew pisze...

no :) :) :)
a jeszcze mam do niej nową broszę :) Wygrałam w weekendowej rozdawajce

Osia pisze...

Broszy nie zauważyłam, pokaaaaa :)

monilew pisze...

Osiaku, brosza robiona przez teścia, taka większa agrafka
ale wczoraj rozlosowano mnię (albo wylosowano mnie do pięknej broszy)
jest na stronie Iwonki (drugie okienko)
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.440889795948616.90803.155813681122897&type=1

monilew pisze...

Osiaku, a to Ty na tym zdjeciu???????
blondi??????????????????????

Osia pisze...

niom,
blondi to letnia wersja, już nieaktualna :-)

monilew pisze...

ulla lla!!!!!!!!!!! a weź podrzuć jakieś fotkie

Osia pisze...

nimom
wiesz, "szewc bez butów chodzi", a kto aparatem wojuje, ten własnych zdjęć nie ma

Prześlij komentarz